Tour de Tatra – 22-25.10.2015

Trasę wokół Tatr miałem zamiar przejechać dopiero na wiosnę lecz jesień w górach jest piękna dlatego też spakowałem sakwy i ruszyłem na podbój. Pogoda pierwszego dnia nie rozpieszczała, z nieba leciała mżawka a w górach zawitała już zima. Jednak kolejny dzień nastroił mnie optymizmem i sprawił, iż mogłem już do końca wycieczki cieszyć się wspaniałymi widokami. Cała trasa jest bardzo malownicza, podjazdy dają popalić ale krajobraz rekompensuje wszystko.

Przebieg trasy:
Dzień 1. Zakopane – Morskie Oko – Zakopane, 68.44 km
Dzień 2. Zakopane – Liptovski Mikulasz, 83.79 km
Dzień 3: Liptovski Mikulasz – Nova Leśna, 70.40 km
Dzień 4: Nova Leśna – Zakopane, 62.04 km

Podsumowanie
Przejechane kilometry: 284,67
Średnia prędkość: 13.97 km/h
Prędkość maksymalna: 61.88 km/h
Czas jazdy: 20h 22 min
Najwyższa wysokość: 1401 m n.p.m.
Najniższa wysokość: 563 m n.p.m.
Zakres temperatur: od -1 do 15°C

Galeria:





































Jesienny poranek

Obudziłem się wcześnie i korzystając z okazji, że rodzinka jeszcze śpi wsunąłem szybciutko owsiankę i nie zważając na temperaturę na zewnątrz – było ok. 1°C postanowiłem trochę popedałować. Ubrałem się jako tako – dwie koszulki z długim rękawkiem, jedna z krótkim i na to softshell. Na nogi poszły długie obcisłe spodnie ale z racji tego iż nie lubię się pokazywać w obcisłych rzeczach dołożyłem luźne krótkie spodenki. Na stopy grubsze skarpetki, na głowę cieniutka kominiarka i buff a na ręce rękawiczki z całymi paluchami. Wyruszyłem ok. 6 (a może wcześniej) i było mi trochę chłodno. Zwłaszcza w ręce. Szybko jednak zacząłem się rozgrzewać i po ok. 30 minutach czułem się bardzo komfortowo. Skierowałem się w stronę lasu w Wierzchosławicach celem dokładnego zapoznania się z trasą z którą wiążę inaugurację pewnego projektu, o którym będę mógł napisać już wkrótce jak wszystko dopnę na ostatni guzik. Poranek w lesie świetna sprawa – cisza, spokój, pierwsze promienie przebijające się przez liście drzew i wokół żywej duszy. Tylko ja i mój wierny kompan. 20151011_072319

 

O dziwo tym razem nie pobłądziłem. Szkoda, bo jakby na to nie patrzeć fajnie jest się zgubić i trafiać w miejsca do których normalnie by się nie dotarło. Jak tak sobie jeździłem do głowy wpadł mi pomysł aby kiedyś małym dzieciakom ze szkoły zorganizować tutaj wycieczkę połączoną z lekcją biologii, ogniskiem i przejażdżką na rowerach po okolicy. Przy okazji może dowiedzieli by się czegoś o jeździe na rowerze, bezpieczeństwie, turystyce rowerowej itp.

Gdy tak sobie dumałem…

20151011_074544

Hej, nie odpływaj, nie zostawiaj mnie tutaj samego…jak ja wrócę do domu?!

Jak już wracałem termometr wskazywał 4°C ale zaczęły mi marznąć stopy. Trochę niefajnie się jechało ale jakoś dojechałem a po wejściu do ciepłego pomieszczenia zdrętwiały mi paluszki. Muszę coś wymyślić aby uniknąć tego w przyszłości. Może dwie pary skarpetek? Może ochraniacze na buty? 

Wróciłem ok. godz. 9 i miłą niespodzianką było iż moi właśnie siadali do śniadania i załapałem się na ciepłe tosty  :-D Mniam!!!

Trasa łącznie ok. 40km. Do przejechania dla każdego, w tempie spacerowym 3-4 godzinki.

 

Mostek

Potrzeba wymiany mostka zrodziła się z faktu iż nie miałem gdzie przypiąć nawigacji. Dotychczasowy mostek miał kształt kwadratu gdzie uchwyt GPSa zupełnie nie pasował a na kierownicy zaczęło robić się już ciasno – licznik, światło, torba i miejsca brak.

Wybór padł na model Pro LT Steam20151007_161819

Ma on długość 110mm czyli jest o niecałe 15 mm dłuższy od poprzedniego. Dzięki temu moja pozycja na rowerze została lekko wyciągnięta ku przodowi ale narazie nie odczułem zmiany w komforcie jazdy. Może podczas dłuższej wycieczki coś wyjdzie.

Mostek waży 145 gram i można do zakładać dwustronnie. Nachylenie wynosi +6°/-6°

 

Kurs Instruktora Turystyki Kwalifikowanej – Turystyka Rowerowa

Dwudniowe szkolenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Travelling Inspiration twórców Ogólnopolskiego Klubu 80 Rowerów. Obejmowało 6 godzin teoretycznych i 4 godziny praktyczne. W pierwszy dzień (teoria) poruszane były zagadnienia związane z ogólnym pojęciem turystyki kwalifikowanej, prawnych aspektach uprawiania turystyki rowerowej, bezpieczeństwa, organizacji, promocji turystyki i wycieczki rowerowej a także krajoznawstwa podczas wycieczek rowerowych. Przedmiotem uwagi były również szlaki rowerowe w Polsce, podstawy przewodnictwa i pilotażu, sytuacje awaryjne oraz praca z mapą i orientacja w terenie. Drugi dzień to dzień praktyczny czyli jazda na rowerze z grupą (w tym przypadku 17 osób) i wykorzystywanie oraz utrwalanie a raczej próba utrwalenia :-P zdobytej wcześniej wiedzy co okazało się nie takie łatwe jakby się wydawało. Kurs był prowadzony przez założyciela stowarzyszenia, gościa w moim wieku który jest niesamowicie pozytywną osobą, z którego twarzy nigdy nie znika szeroki uśmiech. Osoba doświadczona i godna naśladowania. Kurs szczerze polecam, nie tylko dla takich rowerowych świrów jak ja. Wiedza ogromna. Myślałem, że wiem dużo ale było zupełnie inaczej. Ludzie poznani podczas szkolenia są również mega pasjonatami turystyki rowerowej. Miło było wymienić się doświadczeniami i różnymi ciekawymi pomysłami. Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś na szlaku  :-) Pozdrower!!!

P. S. Z Klubem 80 Rowerów planuję pewien projekt – więcej szczegółów już wkrótce.

DSC_4315