Sakwy SL 55 CX MAINSTREAM MSX

Nie tak dawno w moje ręce wpadły tylne sakwy SL 55 CX MAINSTREAM MSX. Suchych faktów o nich nie będę pisał ponieważ opisów w necie jest multum i jak ktoś będzie chciał to sobie wygugluje. Natomiast chciałbym napisać moje wrażenia po krótkim użytkowaniu.

Jak prezentują się na biku możecie podejrzeć tutaj i tutaj. Sakwy są bardzo dobrze wykonane, nie odchodzą żadne nitki czy inne badziewie. Wszystkie wykończenia są bardzo staranne. Są bardzo pakowne. 3-4 dni w trasie i nawet ich nie wypełniłem w 2/3. A nie oszczędzałem na bagażu a na ostatnim wypadzie wziąłem nawet 2 flaszki pigwówki na wieczorną integrację ;-) Jeżeli chodzi o wodoodporność to ta kwestia jest bezdyskusyjna. Przejechały przez konkretną ulewę i ani jedna kropelka nie dostała się do środka. Ponadto wrzuciłem je na 30 minut do wanny pełnej wody, doprawiłem prysznicem i… w środku sucho  8-). Byłyby wręcz idealne ale… na niewielkim zjeździe – polna dróżka, kilka kamyczków + nieduża prędkość… połamały się dolne mocowania co widać na poniższym zdjęciu.
Górne mocowania przy bagażniku nawet nie drgnęły tylko te dolne. I to w obu sakwach naraz. Na całe szczęście ostało się po jednym uchwycie z każdej strony i mogłem jechać dalej bez telepania się sakw na każdym wyboju ale przy każdej nierówności musiałem już jechać bardzo ostrożnie i nie szaleć. Co będzie jak połamią się pozostałe? hmm a może uda mi się je jakoś skleić?

Jura Krakowsko-Częstochowska – 13-15.11.2015

Na weekendowy wypad do Jury wybrałem się z kilkoma zapaleńcami z różnych stron Polski. Nie żebym był przesądny ale piątek 13-tego okazał się bardzo szczęśliwym dniem  ;-) Dwa zerwane łańcuchy, dwie gumy, złamany hak i pęknięta przerzutka  :-P Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Do tego doszła jeszcze jazda po zmroku i ulewa na zakończenie weekendu. Ale atmosfera zrekompensowała wszystko  :-)

Przebieg trasy:
Dzień 1: Zabierzów – Ogrodzieniec, 75.40 km
Dzień 2: Ogrodzieniec – Racławice, 77.29 km
Dzień 3: Racławice – Kraków, 47.58 km

Podsumowanie:
Łączny dystans: 200.27 km
Średnia prędkość: 16.89 km/h
Prędkość maksymalna: 53.11 km/h
Czas jazdy: 12h 18min

Galeria:

Tarnowski Klub 80 Rowerów

Dzisiaj miała się odbyć inauguracyjna wycieczka Tarnowskiego Klubu 80 Rowerów, którego jestem koordynatorem. I odbyła się, z tym że nikt nie przyszedł  :-P A była reklama… był reportaż ze mną w Tarnowskiej TV, w którym min. zapraszałem na wycieczkę, pisano o wydarzeniu w Tarnowskim Centrum Informacji oraz w Gazecie Codziennej Tarnów.in. Mam jeszcze kilka asów w rękawie na reklamę i chyba czas zacząć je wyciągać. No ale cóż, można było się przestraszyć pogody. O 9 rano było pochmurnie i świeżo po deszczu. Sam zastanawiałem się czy czasem nie zrezygnować z wyjazdu. Ale dobrze zrobiłem, że jednak zdecydowałem się pojechać ponieważ w ciągu godziny czasu zrobiła się piękna pogoda :-D  Wyszło słoneczko a poza Tarnowem nawet wiatr ustał i jechało się bardzo przyjemnie. Po dojechaniu na miejsce załapałem się na ognisko :-)  Grupa biegaczy organizowała bieg przełajowy a na zakończenie mieli zaplanowane kiełbaski :-D  Chwilę z nimi posiedziałem i zmyłem się jak tylko zaczęli rozgrzewkę przed biegiem. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym się po drodze nie zgubił  :-P Ale co tam, przy takiej pogodzie i w takim terenie to można się gubić. Wracając urozmaiciłem sobie trochę trasę i wróciłem jadąc przez wał w Ostrowie w stronę Białej.