KELLYS THORX 10 – limitowany model

Zupełnie przez przypadek taki oto rowerek trafił mi się na szybkie testy:

Przechodziłem właśnie obok sklepu rowerowego, w którym się zaopatruję oraz robię grubszy serwis gdy zachodzi taka potrzeba i pomyślałem sobie, że chyba już najwyższa pora zamówić nowe kółeczka do mojego rumaka. Tomek – znajomy, który tam pracuje wziął mnie na zaplecze pokazać obiekt moich zainteresowań gdzie właśnie stał tytułowy rower. Nie byłbym sobą gdybym nie zagaił co to za sprzęt a koleś wypalił, że właśnie testuje Kellyego i jak chce to mogę sobie pojeździć. Nie trzeba było mnie długo namawiać. 
Kilka suchych faktów:
- rama KELLYS 6BOX-2 6061 3ple butted – Race Geometry (ta akurat w rozmiarze 19 cali);
- widelec ROCK SHOX Recon Silver TK,  100mm, Solo Air z blokadą w manetce;
- przerzutka przód SHIMANO Deore M611
- przerzutka tył SHIMANO Deore XT M781
- kaseta 10-tka (11-36)
- hamulce AVID DB3 Hydraulic Disc
- tarcze przód/tył 160mm
- koła 27,5 cala 
- opony Schwalbe 2,25″

Do rzeczy.  Przez ponad 15 lat jeżdżę na kołach 26″ i ramie 17,5″ a siadając na tego bika nie odczułem dużej różnicy w rozmiarze. Rowerek leciutki, śmiga po prostej aż miło. Biegi chodzą płynnie a hamulce… żyleta! Nie ma co porównywać do moich V-brake-ów. Amorek miał blokadę w manetce ale miałem okazję przejechać się tylko po mieście no i niestety nie było mi dane przetestować skoku. Jak już wspomniałem jechało się miło do momentu w którym to chciałem skręcić. Wyciągnąłem rękę w celu zasygnalizowania manewru i kierownica zaczęła mi się gibać na boki. Wydaje mi się, że to tylko kwestia przyzwyczajenia się do: 1) szerszej kierownicy niż dotychczas; 2) większych kół.
Drugim elementem, który zaskoczył mnie na minus było to, iż jak wstałem i pedałowałem to rower dziwnie zaczął bujać się na boki – jakbym tracił równowagę. Śmieszne uczucie. Nie wiem, może bagatelizuję sprawę bo jestem przyzwyczajony do mniejszego sprzętu ale chyba jednak nie zdecydowałbym się na jego zakup. Reasumując: tak dla: wagi, hamulców i osprzętu, nie dla: ramy (oprócz koloru :-P ) i dla rozmiaru kół.
Może przekonałbym się do niego po dłuższym użytkowaniu no i przede wszystkim po jeździe w terenie do której być może jest stworzony.
A tymczasem, bujamy się na starym Giant’ciku :-D