Gruba przygoda… z fatbajkiem

Oj było grubo… tzn. ciężko… ciężko na podjazdach, i ciężko na asfalcie ale za to na zjazdach i w ciężkim terenie, w trawie i po błocie, po gałęziach i korzeniach…miodzio! Mimo, że opony miały tłumić ten cały badziew to przydałby się amortyzator bo na koniec dnia ręce bolą  :-P
Fatbike? Tak, z tym że nie na codzień  ;-)












I Bieszczadzkie Zawody Rowerowe Tropem Żubra, Muczne 03.09.2016

Udział w zawodach był tak naprawdę tylko wymówką aby po wielu latach odwiedzić Bieszczady, popodziwiać okolicę i obeznać w przynajmniej 1% rowerowe możliwości w tamtym rejonie. I śmiało można stwierdzić iż potencjał jest ogromny. Trzeba będzie koniecznie tam wrócić w przyszłym roku. Pomysł na wyprawę już zakwitł teraz tylko znaleść chwilę aby przysiąść nad tematem – a tych to przybywa praktycznie codziennie ;-)















Szybki wypad do Szwecji – 28-30.08.2016

W ostatni weekend (no prawie weekend :-P ) sierpnia, tak na zakończenie wakacji wybrałem się na rowerowanie w Szwecji. Trasa wiodła z przystani promowej znajdującej się na wyspie Verkö na oddaloną o 30 km. wyspę Hasslö. Po drodze mijałem ruiny grodziska Lyckå slott (pozostałości dawnej średniowiecznej twierdzy duńskiej), cmentarz, na którym pochowany jest Vittus Andersson – gospodarz, na ziemi którego król Karol XI zbudował miasto Karlskronę, typowe drewniane szwedzkie domki, Hjortahammar – cmentarzysko z epoki wikingów, twierdzę marynarki Västra Hästholmen z lat 1903-1950. Grobla prowadząca na wyspę Hasslö ukazuje całe piękno przyrody archipelagu wokół Karlskrony (1650 wysp!). Wyspa Hasslö nazywana bywa „małymi Hawajami” z powodu wyjątkowo dużej jak na Szwecję liczby dni słonecznych. Niestety mnie na miejscu przywitał porywisty wiatr, który przygnał deszczowe chmury. W drodze powrotnej udałem się do Karlskrony, która to położona jest na 33 wyspach! Przemieszczenie się po nich jest sprytnie rozwiązane poprzez system łączących je kładek i małych mostów. Jestem zauroczony krajobrazem Szwecji i koniecznie będę chciał tam wrócić ponieważ jeden dzień to zdecydowanie za krótko aby nacieszyć się widokami a wystarczająco długo aby zakochać się w tutejszym krajobrazie!