Gruba przygoda… z fatbajkiem

Oj było grubo… tzn. ciężko… ciężko na podjazdach, i ciężko na asfalcie ale za to na zjazdach i w ciężkim terenie, w trawie i po błocie, po gałęziach i korzeniach…miodzio! Mimo, że opony miały tłumić ten cały badziew to przydałby się amortyzator bo na koniec dnia ręce bolą  :-P
Fatbike? Tak, z tym że nie na codzień  ;-)












Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>